Są takie zasady w SMS marketingu, których znaczenia nie warto podważać. Jedną z nich jest segmentowanie bazy kontaktów w masowej wysyłce SMS-ów. Chodzi o to, by nie traktować wszystkich klientów jednakowo, lecz każdemu z nich wysyłać spersonalizowany komunikat. Lekceważenie tej zasady może przynieść daleko idące konsekwencje.

Szczegół, który kosztuje miliony

Segmentowanie bazy to podstawa kampanii SMS. Boleśnie przekonał się o tym Jan, właściciel e-commerce z meblami. W procesie tworzenia biznesplanu odpuścił analizowanie zachowań swoich klientów. Nie uwierzył, że personalizacja SMS-ów ma znaczący wpływ na jego biznes. Uznał, że w kampanii SMS może wysyłać ten sam komunikat do wszystkich.

W ten sposób Jan popełnił największy błąd w swoim zawodowym życiu. Jak się domyślacie – szara rzeczywistość szybko zweryfikowała jego podejście do prowadzenia firmy. Z dnia na dzień klienci zaczęli masowo odchodzić do konkurencji, więc koszty przewyższyły spodziewane zyski. Niestety – biznesu Jana nie udało się uratować.

Szanuj swojego odbiorcę

Przypadek Jana nie jest odosobnionym zjawiskiem na rynku. Wielu przedsiębiorców z ignorancją podchodzi do realnego odpowiadania na potrzeby i zachowania swoich klientów, co później odbija się czkawką w ich raportach finansowych. Naiwnie uważają, że raz pozyskany klient będzie z nimi do końca świata i o jeden dzień dłużej – a to przecież nieprawda. Odbiorcy bardzo łatwo podpaść – i potem równie ciężko utracone zaufanie odzyskać.

W biznesie nie ma miejsca na przypadki. W związku z tym wysyłanie jednakowych wiadomości SMS do wszystkich to krótkowzroczna koncepcja – nie znasz dnia ani godziny, kiedy runie. Brak indywidualnego podejścia do odbiorcy sprawia, że reputacja Twojej marki na rynku systematycznie maleje. W ostateczności Twoja firma wpada w taką recesję, że możesz nawet zostać zmuszony do… zamknięcia swojego interesu.

Odpowiedź znajdziesz w lejku sprzedażowym

Jeśli nie chcesz, by Twoja firma podzieliła los firmy Jana, to już na początku podziel swoich klientów na grupy – w zależności od ich reakcji na Twoje wiadomości marketingowe. Nie idź na skróty, tylko dostosuj treść wiadomości SMS do etapu lejka sprzedażowego, w którym znajduje się Twój odbiorca. Weź sobie do serca, że nikt nie lubi dostawać SMS-ów, które zupełnie nie pasują do kontekstu wypowiedzi. Dlatego personalizacja SMS-ów to nie wybór – to obowiązek.

Innej komunikacji oczekuje klient, który dopiero co usłyszał o Twojej firmie – a innej ten, który w ogóle nie otwiera Twoich wiadomości. Początkującemu odbiorcy przedstaw swoją markę z jak najlepszej strony. Natomiast jeśli klient opornie podchodzi do Twoich wiadomości SMS, to aktywuj go „haczykiem” marketingowym w pierwszym zdaniu. W tym celu wykorzystaj hasło typu „promocja limitowana – kup, zanim będzie za późno”.

Klient klientowi nierówny

W Twojej kampanii SMS znajdą się również odbiorcy, którzy wprawdzie otworzyli Twoją wiadomość, ale zupełnie nie zastosowali się do załączonego w niej CTA. Klientów z tej grupy trzeba dodatkowo przekonać do działania. Możesz pokazać im, że są wyjątkowi – na przykład wskazując korzyści, jakie otrzymają po zakupie Twojego produktu lub usługi. Taki komunikat na pewno skłoni ich do wejścia w interakcję z Twoją firmą.

Jeszcze inaczej powinieneś potraktować konsumentów z kategorii „odczytał wiadomość, wszedł w skrócony link w SMS-ie, ale nie dokonał zakupu lub porzucił koszyk”. To trudny klient, ponieważ na ostatniej prostej ma jeszcze obiekcje. Twoim zadaniem jest pozbawić go tych wątpliwości. Możesz wysłać mu wiadomość SMS w stylu „zostań jeszcze chwilę a otrzymasz od nas rabat na swoje zakupy!”

Lojalny klient to diament

Nie ma lepszej rekomendacji Twojego biznesu niż klient na ostatnim etapie lejka sprzedażowego. To lojalny konsument, który regularnie odczytuje Twoje SMS-y, klika w link i po prostu kupuje produkty z oferty. Odbiorca, który jest ciekawy Twojej marki, to skarb. Warto traktować go szczególnie i podtrzymywać jego zainteresowanie. Przede wszystkim pamiętaj o jednym: na lojalnym kliencie nigdy nie możesz oszczędzać.

Lepiej zaproponuj mu dodatkowe produkty z oferty Twojego sklepu, w formie cross- lub up-sellingu. Krótko mówiąc: w wiadomości SMS do lojalnego klienta przedstaw produkt, który idealnie uzupełnia się z jego wcześniejszym zakupem. Dzięki temu odbiorca poczuje, że po drugiej stronie nie kontaktuje się maszyną, lecz z żywym człowiekiem, który reaguje na jego zachowania. Na tym właśnie polega cała magia segmentowania bazy w SMS marketingu.

Podsumowanie

Personalizacja SMS-ów to jedna z najlepszych praktyk, jakie możesz podarować swojej firmie. Gdy masz niewielu klientów, to wystarczy ręcznie ustawić spersonalizowane wiadomości. Natomiast, gdy w swojej bazie posiadasz 10 000 czy 50 000 kontaktów, to lepiej usystematyzować cały proces. W tym celu możesz skorzystać z naszej platformy do masowej wysyłki SMS-ów.

To pytanie zadaje sobie wielu marketerów i przedsiębiorców. Aby odpowiedź na nie była jak najbardziej wyczerpująca, warto dokładnie przeanalizować wyniki kampanii SMS. O tym, jak to dobrze robić, piszemy w dzisiejszym artykule. To wiedza, która może diametralnie zmienić Twój biznes.

Analiza wyników to tlen dla Twojego biznesu

Zacznijmy od tego, że bez mierzenia efektów Twój SMS marketing nie miałby większego sensu. Jeśli nie badasz rezultatów swoich działań, to godzisz się na to, by właściciele innych firm z Twojej branży zgarnęli większy kawałek tortu dla siebie. To ryzykowna strategia, której zdecydowanie nie polecamy.

Pamiętaj, że konkurencja nie śpi i tylko czyha na Twoje najmniejsze potknięcie. Jeśli zależy Ci na tym, by Twoja kampania SMS nie była w tyle za innymi, to postaw na optymalizację budżetu. Krótko mówiąc: przeznacz na SMS marketing jak najmniejsze kwoty i jednocześnie staraj się uzyskać jak największy zysk. I przede wszystkim: analizuj efekty swoich działań.

Podstawowa sprawa – raporty

Podsumowania to od dawna jedna z fundamentalnych (i najlepszych) metod na przeanalizowanie wyników. Sprawdzą się doskonale przy zliczaniu ilości klientów, którzy odwiedzili Twój stacjonarny sklep i pokazali kod rabatowy w telefonie. W zestawieniach możesz również zmierzyć liczbę konwersji, wygenerowanych dzięki skróconym linkom (o których więcej w dalszej części artykułu).

Przy tworzeniu raportów zwróć jeszcze uwagę na średnią sprzedaż, jaką udało Ci uzyskać w okresie promocyjnym – i porównaj ją z wynikami w czasie zwykłym. Jeśli rezultaty w porze wyprzedaży będą większe, to jesteś na zwycięskiej pozycji. Generalnie im wyższe wskaźniki w okresie promocyjnym, tym lepiej dla Twojego biznesu. Pamiętaj jednak, że na wyniki wpływają jeszcze inne składowe – takie, jak przerwa wakacyjna, zbliżające się święta czy pandemia.

Wizyta w sklepie to czas na rozmowę

W jednym z poprzednich artykułów pisaliśmy o tym, że odwiedziny klienta w stacjonarnym sklepie to dobra okazja do pozyskania jego numeru telefonu. Ale to nie jedyna zaleta tradycyjnych zakupów. Ta forma sprzedaży idealnie pasuje do mierzenia efektów Twojej kampanii SMS. Wystarczy, że w wiadomości tekstowej wyślesz klientowi kupony promocyjne.

W SMS-ie zaproś klienta do okazania kodu rabatowego przy kasie, podczas odbierania zamówienia. To dobry chwyt marketingowy i prosta droga do zmierzenia efektywności Twojego SMS marketingu. Wtedy możesz zliczyć wszystkich klientów, którzy pojawili się w jednym z Twoich punktów sprzedażowych z kodem rabatowym na telefonie.

Skrócony link prawdę Ci powie

Czas wrócić do wspomnianych już wcześniej skróconych linków. Jeśli wiadomość SMS ma przynieść określony skutek (w domyśle konwersję), to warto zawrzeć w niej odnośnik do firmowej strony internetowej, sklepu lub oferty. Tego typu hiperłącza są zazwyczaj bardzo długie, więc nie mieszczą się w standardowych 160-ciu znakach.

Jeśli w wiadomości SMS chcesz odesłać klienta do szczegółów oferty, to musisz się bardziej postarać. Z pomocą przychodzą właśnie linki w wersji skróconej. Dzięki nim możesz wykorzystać 160 znaków w innym celu – np. na opis oferty lub lepiej sformułowane CTA. Dodatkowo łatwo policzysz, ile osób kliknęło w odnośnik do Twojej oferty i dokonało zakupu.

Dobrana para – landing page oraz Google Anlaytics

Skrócony link często idzie w parze ze specjalną stroną typu landing page. To nic innego, jak witryna z wybraną ofertą Twojej firmy, do której kierujesz zainteresowanego odbiorcę. Dobrą praktyką jest napisanie jej językiem korzyści – po to, by krok po kroku przeprowadzić klienta przez proces zakupowy. Na końcu dodajesz jeszcze konkretne CTA, żeby aktywować konsumenta.

Kolejna sprawa: jeśli zależy Ci na szczegółowej analizie wyników SMS marketingu, to powinieneś zaprzyjaźnić się ze statystykami Google Analytics. Amerykański koncern informatyczny stworzył proste narzędzie, dzięki któremu nie przeoczysz żadnego zachowania użytkowników na Twojej stronie. Zwróć uwagę zwłaszcza na raporty „źródło ruchu przychodzącego” oraz przejścia z landing page do poziomu płatności.

Kilka słów o tajemniczych KPI

I jeszcze na koniec: współczynniki KPI. Generalnie w marketingu jest ich wiele, ale warto skupić się na tych najważniejszych. Najpierw przeanalizuj popularne wśród marketerów ROI (zwrot z inwestycji). To wskaźnik, który w szybki sposób pozwoli Ci oszacować, czy Twój marketing przynosi efekty. Wzór na ROI jest prosty – zysk netto z kampanii dzielisz przez zainwestowany w nią kapitał. Następnie uzyskany wynik mnożysz przez 100.

Poza ROI warto mierzyć również współczynnik klikalności (CTR) oraz współczynnik konwersji (CR). Pierwszy z nich to stosunek liczby kliknięć do liczby osób, które wyświetliły Twoją wiadomość SMS. Drugi wyraża ilość osób, które dokonały konwersji (przejścia na stronę, zakupu produktu, etc.) w stosunku do wszystkich, którzy kliknęli w Twój link. W dobrze prowadzonej strategii marketingowej nie bagatelizuj żadnego z nich.

Bez mierzenia ani rusz

Podsumowując: jeśli zależy Ci na zwiększaniu zysków swojej firmy, to nie skupiaj się na samej wysyłce SMS-ów. 75% czasu pracy powinieneś poświęcić na badanie efektywności kampanii SMS – żeby znaleźć miejsca, w których niepotrzebnie „przepalasz” budżet. Dzięki temu możesz „przekierować” pieniądze na działania, które przynoszą Ci większy zysk.

Tydzień temu pisaliśmy o tym, jak ważna jest baza w SMS marketingu i w jaki sposób najlepiej ją tworzyć. Dziś odpowiadamy na kolejne pytanie: „która baza lepiej konwertuje – własna czy kupowana”. Przeczytaj poniższy artykuł, w którym porównujemy ze sobą dwa sposoby na zbieranie kontaktów do klientów.

Podstawowe różnice

Na początku przygody z SMS marketingiem musisz przede wszystkim zdecydować, w jaki sposób będziesz pozyskiwał nowe kontakty. Tak naprawdę masz dwie możliwości: baza własna lub kupowana. Decyzja na tym poziomie ma ogromny wpływ na wynik Twojej konwersji w SMS marketingu, dlatego nie podejmuj jej pochopnie.

Skoro tak, to przyjrzyjmy się obydwu pojęciom dokładnie. Baza własna to, jak sama nazwa wskazuje, baza tworzona samodzielnie (ręcznie). Proces ten trwa długo – w przeciwieństwie do bazy kupowanej. Właśnie ze względu na czas wiele osób idzie na łatwiznę i wybiera bazę, która jest dostępna „od ręki” w Internecie. Szybki przelew otwiera dostęp do gotowej (i długiej) listy kontaktów, którą jednym kliknięciem można wdrożyć do SMS marketingu.

Pułapka szybkich efektów

W tym miejscu niejeden czytelnik uwierzył w mit doskonałości bazy kupowanej. No bo któż nie chciałby szybko wejść w posiadanie numerów telefonów do masowej wysyłki SMS? Któż nie chciałby mieć pod ręką milionowej bazy kontaktowej, do której w kilka minut wysyłałby promocje lub newsletter? Chyba nie ma osoby, która oparłaby się tej pokusie. Każdy z nas lubi proste i przyjemne rozwiązania.

Jednak to, co przychodzi łatwo, często nie ma żadnej wartości. Choć kupienie gotowej bazy jest niezwykle kuszące, to na dłuższą metę nie będzie korzystne dla Twojego biznesu. Wybierając drogę na skróty ryzykujesz przede wszystkim niską skutecznością swoich kampanii SMS. Jeśli wysyłasz masowe wiadomości SMS do przypadkowych osób (które nie są Twoją grupą docelową), to nie licz na jakiekolwiek zyski z kampanii.

Uważaj na czarny PR

Straty finansowe to jednak nie wszystko. Źle dobrana baza może sprawić, że wizerunek Twojej marki zawiśnie na włosku. Wystarczy, że wiele przypadkowych odbiorców uzna Twoje maile za SPAM a Twoją firmę za niegodną zaufania – a o to przecież nietrudno. Klienci nie lubią, gdy dostają maile z niedopasowanymi ofertami. Przykładowo: trudno oczekiwać, że osoba bezdzietna będzie zadowolona z wiadomości SMS „wyprzedaż kosmetyków dla niemowląt”, prawda?

Jeśli wyjątkowo będziesz się „naprzykrzać” losowym osobom, to w końcu zmusisz ich do podjęcia ostatecznego kroku. Zdenerwowany klient nie przebiera w słowach. W Internecie może przedstawić Twoją firmę w bardzo negatywnym świetle. Zastanów się więc na spokojnie: czy natychmiastowy dostęp do numerów telefonicznych przypadkowych osób jest wart sytuacji kryzysowych na forach i w Social Media?

RODO ponad wszystko

Wydaje nam się, że nie. Kryzysów marketingowych nie warto zaogniać – lepiej zawczasu im przeciwdziałać. Jeśli chcesz hamować porywcze nastroje klientów, to koniecznie zadbaj o zgodność swojego SMS marketingu z RODO. Od 2018 roku to rozporządzenie jest standardem w komunikacji, więc klient naturalnie go oczekuje. Dlatego wysyłka masowych wiadomości zgodnie z prawem powinna być pierwszym czynnikiem, który rozpatrujesz w kampanii SMS.

Jeśli zaniedbasz RODO, to możesz się narazić na poważne konsekwencje prawne – w postaci kary od UODO (Urząd Ochrony Danych Osobowych). Takie niebezpieczeństwo istnieje przy kupowaniu gotowej bazy – bo nigdy nie masz pewności, czy numery telefonów zostały zebrane zgodnie z prawem. Ten problem nie występuje, gdy tworzysz własną bazę. Dlatego lepiej wysyłać wiadomości SMS tylko tym osobom, które wyraziły chęć kontaktu z Twoją firmą.

Używaj, ile tylko chcesz!

Własnoręcznie tworzona baza ma jeszcze jedną przewagę nad bazą kupowaną: po prostu używasz jej wielokrotnie. Nie musisz co tydzień (przy założeniu, że komunikujesz się ze swoim klientem raz na 7 dni – przyp. red.) płacić komuś za nowe kontakty, które notabene są wątpliwej jakości. Samodzielnie tworzona baza daje Ci podstawę do komunikacji w dłuższej perspektywie.

Sumiennie podejście do zbierania wartościowych kontaktów oznacza zdecydowanie wyższą skuteczność. Dzięki systematycznej wysyłce do stałej bazy odbiorców (zainteresowanych Twoją ofertą) budujesz ich lojalność w stosunku do Twojej firmy. Nie przepalasz czasu i budżetu. Mniej Twoich maili wpada do SPAM-u. A to oznacza, że zwiększasz swoje szanse na konwersje. Jak widzisz: dobra baza i konwersja to naczynia połączone.

Na koniec najważniejsze: nie przepłacaj

Jeśli nie przekonały Cię powyższe argumenty, to spróbuj jeszcze posłuchać podszeptów swojego portfela. Weź pod uwagę że kupowana baza często jest bardzo drogą opcją. Pomimo wysokich kosztów nie masz gwarancji, że te kontakty będą konwertować. Można powiedzieć, że kupujesz kota w worku. Jesteś gotowy na to, by lokować kapitał firmowy w tak niepewne rozwiązanie?

Nie daj się nabrać na płacenie za coś, co ma wysokie ryzyko porażki. Pamiętaj, że z bazą w SMS marketingu jest jak z wybieraniem życiowego partnera – lepiej podjąć tę decyzję samodzielnie, niż zdać się na (nietrafiony) wybór osób trzecich. Poleganie na kupowanych bazach (z nieautoryzowanymi kontaktami) nie zaprowadzi Twojej firmy daleko. Samodzielne zbieranie kontaktów zajmie Ci więcej czasu, ale później będziesz mieć większy zysk.

Wybierz mądrze

Wszyscy wiemy, że w ostatecznym rozrachunku zysk jest najważniejszy. My również, dlatego przygotowaliśmy dla Ciebie Platformę do masowej wysyłki SMS. Ten sposób wspiera samodzielne tworzenie listy kontaktów i pozwala na automatyzację działań marketingowych. Dzięki niemu masz pełną kontrolę nad swoją listą i wysyłaniem wiadomości SMS. Daj się przekonać i ciesz się wyższą konwersją!

Nie sztuką jest stworzyć wartościowy komunikat – sztuką jest trafić do odbiorców, którzy będą nim zainteresowani. Aby tak się stało, musisz zadbać o wartościową bazę klientów. Jeśli jeszcze nie wiesz, jak się do tego zabrać, to przeczytaj poniższy artykuł. Przedstawimy w nim 5 sposób na stworzenie dobrze konwertującej bazy lojalnych klientów w SMS marketingu.

Rejestracja w e-commerce Twoim sprzymierzeńcem

Najbardziej oczywistym sposobem na zebranie wartościowych kontaktów do masowej wysyłki SMS jest rejestracja klienta w Twoim e-sklepie. Zwykle klient wykonuje ten krok, by zrealizować zakup. Ty w tym momencie prosisz go o podanie standardowych danych do komunikacji: imienia, nazwiska czy adresu e-mail Nic nie stoi na przeszkodzie, by do formularza rejestracyjnego dołożyć jeszcze jedno okienko do wypełnienia – z numerem telefonu odbiorcy.

Pamiętaj jednak, że klient z zasady jest podejrzliwy a numer telefonu to jego bardzo osobiste dane. Najpierw dwa razy się zastanowi, nim poda je jakiejkolwiek firmie. Jeśli chcesz, by podzielił się z Tobą tą poufną informacją, to musisz dać mu coś w zamian. Pomysłów jest bardzo dużo. To może być darmowy e-book czy dostęp do produktów w przedsprzedaży. Taka zachęta zazwyczaj jest dla klienta na tyle wystarczająca, że chce zostawić do siebie kontakt – który później wykorzystasz w SMS marketingu.

Newsletter dla wiadomości SMS

Kolejnym pomysłem na stworzenie bazy będzie formularz zapisu do newslettera SMS. Wystarczy, że umieścisz go na swojej stronie – najlepiej w widocznym dla klienta miejscu. Możesz też zastosować format pop-upu, czyli „wyskakującego” okienka (gdy klient spędzi na Twojej stronie trochę czasu). Nie poprzestawaj jednak na samej stronie www. W mailach i Social Media też zapraszaj klienta do zapisu na newsletter. Po prostu skieruj go na dedykowany landing page, spersonalizowany pod swój brand. Pamiętaj tylko, by dodać opcję rezygnacji z otrzymywania wiadomości.

No dobrze: ale jak ma wyglądać landing page, by kłonił klienta do podania numeru telefonu? To proste: postaw na oryginalność. Puść wodze fantazji i stwórz wyróżniający się formularz z jasnym CTA, który zapadnie klientowi w pamięć. Dodatkowo ukryj część artykułów na stronie dla osób niezapisanych do newslettera i zadbaj o to, by początek treści był bardzo chwytliwy. Nie od dziś wiadomo, że zaciekawiony klient chętniej zostawi numer telefonu, by odblokować interesujące go treści.

Nie lekceważ tradycyjnych zakupów

Wizyta klienta w stacjonarnym sklepie też może być świetnym sposobem na zebranie bazy kontaktów do masowej wysyłki SMS. Coraz częściej, przy płaceniu w kasie, spotykamy się z papierowym formularzem do zbierania opinii czy danych kontaktowych. W tym sposobie, tak jak przy rejestracji w e-commerce, również ważne jest dostarczenie klientowi jakiejś korzyści. Może to być rabat na kolejne zakupy, gratis do pierwszego zamówienia lub darmowa dostawa.

Niewielu konsumentów aż tak bardzo ceni sobie prywatność swojego numeru telefonu, by płacić normalną cenę za zakupy. Większość z nich nie oprze się żadnej promocji. Skorzystaj z tej informacji mądrze i umieść w formularzu zapis o RODO – po to, by Twój SMS marketing był zgodny z prawem (o RODO napiszemy wkrótce na blogu).  Klient musi wiedzieć kto i do jakich celów wykorzystuje jego dane przy masowej wysyłce SMS-ów.

A może program lojalnościowy?

Często sklepy od razu zakładają konsumentowi kartę zniżkową, którą będzie mógł wykorzystać w dłuższej perspektywie czasu. Powstają nawet specjalne kluby lojalnościowe, z myślą o klientach klasy Premium. Konkurencja na rynku jest ogromna, więc coraz więcej firm chce rywalizować o klienta przez dbanie o jego potrzeby. Skoro sam odbiorca ma ogromny wybór marek, to chętniej wybierze taką, która dedykuje mu personalizowaną ofertę. Nie ma na to lepszego sposobu, niż uczestnictwo w programie lojalnościowym.

Klient dostaje coś więcej, niż jednorazową korzyść. Za uczestnictwo w klubie otrzymuje benefity cały czas, więc czuje się doceniany przez markę. Benefity mogą być różne, np. regularne zniżki lub powiadamianie o limitowanej ofercie lub dostępności danych produktów w pierwszej kolejności – przed innymi klientami. Ty dbasz o swoich klientów na bardzo wysokim poziomie, a oni udostępniają Ci swój numer telefonu. Można powiedzieć: w marketingu SMS to sytuacja idealna.

Era komunikacji dwukierunkowej

Jest jeszcze jedna opcja na zebranie kontaktów. To dedykowany numer odbiorczy, który pozwala na komunikację dwukierunkową (czyli klient również może wysyłać SMS-y do Twojej firmy). Dedykowany numer przybiera dwie formy: krótką (4-5 cyfr, tzw. Short Code) lub długą (standardowe 9 cyfr). Short Code  jest dużo wygodniejszy – klientowi łatwiej go zapamiętać, gdy scrolluje Facebooka w pośpiechu lub szybko mija banner z ofertą Twojej firmy przy autostradzie.

Short Code jest ciekawą opcją, gdy chcesz zbierać numery klientów poprzez konkursy lub audiotele. To opcja dla większych graczy, którzy mogą sobie pozwolić na marketing w tradycyjnych mediach. Podczas akcji konkursowej zachęcają klientów do wysyłania krótkich wiadomości SMS na numer firmowy typu Short Code. Klienci chętnie biorą udział w takich akcjach, bo za SMS płacą według standardowych stawek operatora. To dobra informacja dla Ciebie, bo szybko możesz stworzyć dużą bazę kontaktów.

Podsumowanie

Jak widzisz, nie ma dobrego SMS marketingu bez dobrej bazy kontaktów. Baza pozwala Ci na dotarcie do zainteresowanego klienta. Co więcej, usprawnia prowadzenie działań marketingowych. Już nie musisz tracić całego dnia na wysyłanie SMS-ów do każdego konsumenta oddzielnie.

W celu automatyzacji możesz skorzystać z naszej platformy do wysyłki SMS. W tym narzędziu dodanie dużej bazy zajmie Ci dosłownie chwilę – niezależnie od tego, którym sposobem została zebrana. Skorzystaj z wygodnego rozwiązania i ciesz się szybką wysyłką masowych SMS-ów do klienta!

Walentynki już za rogiem, wszystkie sklepy szykują się na ten wyjątkowy dzień. Podobnie jest w przypadku dwóch popularnych salonów jubilerskich – Rubinowego Pierścionka oraz Złotej Sztabki. Ich właściciele mają jednak różne podejście do walentynek. Która strategia zagwarantuje bardziej skuteczną komunikację?

Klasyczna obsługa klienta oraz maile

Paweł, właściciel Rubinowego Pierścionka, postawił na klasyczną obsługę klienta. Z okazji walentynek próbuje nakłonić klientów do wizyty w swoim stacjonarnym salonie. Zorganizował event z promocjami i powiesił przy wejściu mnóstwo balonów w kolorach firmy. Z witryn „krzyczą” polsko- i angielskojęzyczne slogany, informujące o wyjątkowych promocjach. Paweł jest przekonany, że dzięki temu klienci będą szturmować jego salon.

Do standardowej obsługi Paweł chce dołączyć e-mail marketing. Oddelegował już pracownika do wysyłki e-maili walentynkowych. Wierzy, że większość jego klientów otworzy wiadomość i skusi się na promocję . Jego baza kontaktów jest starannie wyselekcjonowana i bogata. Uparcie tkwi w przekonaniu, że połączenie stacjonarnej wyprzedaży z mailingiem to przepis na sukces. Uważa, że SMS marketing nie jest mu potrzebny.

Złota Sztabka i złota obsługa

Tymczasem Tomasz, właściciel Złotej Sztabki, ma zupełnie inne podejście do tematu. Wie, że nie może poprzestać na tradycyjnych formach marketingu. W swoim e-commerce ustawił walentynkowe promocje oraz rozesłał e-maile do bazy klientów. I choć baza nie konwertuje tak, jakby tego oczekiwał, to nie zraża się – ma jeszcze SMS marketing, czyli idealny kanał do „domykania” sprzedaży (o czym pisaliśmy w poprzednim artykule).

Tomasz postawił na „złote” zasady obsługi klienta – szybką reakcję oraz ułatwianie decyzji. Wie, że klienci często porzucają koszyki (i nie zawsze pamiętają, by do nich wrócić). Zdaje sobie sprawę, że maile często wpadają do SPAM-u lub giną w natłoku innych wiadomości. Sam często odczytuje maile na drugi dzień. Jako przedsiębiorca nie może sobie pozwolić na to, by klienci dowiedzieli się o jego promocji po czasie. Woli aktywować niezdecydowanego konsumenta za pomocą wiadomości SMS i konkretnego CTA.

Skąd wiadomo, że SMS marketing się sprawdzi?

Tomasz zna swoją grupę odbiorców. Wie, że z jednej stronysą to ludzie po 40-stce / 50-tce, którzy mają już ustabilizowaną sytuację życiową i stacjonarnie szukają drogiej biżuterii. Jednak przy okazji walentynek chciałby kierować przekaz do młodszego klienta, w okolicy 30-stego roku życia. Klienta, który prawdopodobnie zmierza zmienić stan cywilny. Jednym z nich jest Marcin – świeżo upieczony absolwent politechniki, który planuje oświadczyć się swojej dziewczynie, Agacie. To odbiorca, który ceni sobie wygodę oraz nowe technologie.

Marcin komunikuje się przez wysyłanie SMS-ów. Interesuje go bardziej dostępność produktu, niż pięknie wystrojony sklep stacjonarny. Nie chce poświęcać pół dnia na dojazd do sklepu w galerii. Nie lubi tracić czasu w kolejce do kasy czy doradcy w stacjonarnym salonie. Zdecydowanie bardziej woli przejrzeć oferty w Internecie i dokonać zakupu z poziomu domowego fotela. To jego styl, tak postępuje przy zakupach z innej kategorii – dlaczego więc w tym przypadku miałby postąpić inaczej?

Preferencje Twojego klienta powinny być Twoimi preferencjami

Jeśli zależy Ci na zyskach, to musisz zachować się jak Tomasz – dostosować strategię marketingową do zachowania swojego konsumenta. Jeżeli odbiorca preferuje szybką komunikację, na którą od razu może zareagować – to powinieneś mu ją umożliwić. Klienta, takiego jak Marcin, raczej nie skusisz stacjonarnymi wyprzedażami – niezależnie od tego, jak bardzo będą wysokie. Jeśli postawisz tylko na promocje w tradycyjnym sklepie, to Marcin… może w ogóle się o nich nie dowiedzieć.

Tak właśnie było w przypadku oferty salonu Rubinowy Pierścionek. Paweł, właściciel sklepu, już na starcie popełnił zasadniczy błąd. Przez brak SMS marketingu stracił konsumenta, który szukał biżuterii z domowym zaciszu. Ignorując przyzwyczajenia zakupowe Marcina pozbawił swoją firmę lwiej części dochodu. Czy warto było upierać się przy tradycyjnej formie komunikacji marketingowej?

Powiedz „kocham”… SMS-em ze zniżką

Właściciel salonu Złota Sztabka od początku wiedział, że nie ma sensu stawiać na stacjonarne eventy. Zdawał sobie sprawę, że sam mailing również nie wystarczy. Dlatego dołożył do niego komunikaty SMS, które skutecznie zwiększyły mu sprzedaż. Klienci, którzy kupili już pierścionek, dostali wiadomość cross sellową „kup jeszcze naszyjnik z sercem w promocyjnej cenie”. Na dodatkowy zakup zdecydowało się 80% z nich.

Ponadto wielu niezdecydowanych klientów Tomasza dostało SMS ze zniżką na pierścionki zaręczynowe. Wśród nich był nasz bohater, Marcin. Otrzymał komunikat, który idealnie wpasował się w jego zachowanie na stronie Złotej Sztabki. Dostał zniżkę dokładnie na ten pierścionek, który wcześniej oglądał. SMS „10% zniżki” od salonu Złota Sztabka dotarł do Marcina w ostatniej chwili – kiedy przechodził do procesu płatności w innym salonie.

SMS marketing zwiększył zyski firmy o 80%

Marcin nie kupił pierścionka przy pierwszej wizycie w Złotej Sztabce. Podobał mu się, ale cena była dla niego zbyt wysoka. Przeszedł więc do konkurencji, szukając podobnego. Chciał szybko zamknąć temat zakupu, bo za kilka dni wyjeżdżali z Agatą na Sardynię i właśnie tam planował się oświadczyć. Zniżkowy SMS-a spowodował, że wrócił do Złotej Sztabki i kupił pierścionek bez wahania. Czy podjąłby taką samą decyzję po przeczytaniu maila?

Nie wiadomo, ponieważ tamtego dnia nie miał czasu sprawdzić poczty. Na szczęście dzięki wiadomości SMS Marcin mógł się cieszyć, że kupił wymarzony produkt w atrakcyjnej cenie. Właściciel Złotej Sztabki też miał powody do radości. Przez SMS uratował nie transakcję Marcina, ale również 30 innych klientów na ostatnim etapie lejka zakupowego. Marketing na walentynki dał mu 80% więcej zysku, niż właścicielowi salonu Rubinowy Pierścionek.

Aktywuj klienta – kanałem, którym się komunikuje

Stało się tak dlatego, że szef Złotej Sztabki wdrożył SMS marketing. Dał klientom wartość – czyli zniżkę z wyróżnioną wartością liczbową. Określił również jasne CTA i termin ważności promocji. Na końcu dodał skrócony link do swojego e-sklepu, by spragnieni rabatu klienci mogli od razu dokonać zakupu. Zrobił wszystko, by skutecznie aktywować niezdecydowanego klienta.

Przykład salonów jubilerskich Rubinowy Pierścionek oraz Złota Sztabka klarownie pokazuje, jak wielkie możliwości ma SMS marketing. Widać jak na dłoni, że w e-commerce jest wręcz niezbędny. Jest idealnym kanałem do „domknięcia” sprzedaży tam, gdzie klient wciąż się zastanawia. A tym, którzy już coś kupili, pomaga dołożyć do koszyka inne produkty.

Wykorzystaj platformę SMS

Tydzień temu pisaliśmy, że Twój SMS (w przeciwieństwie do maila) dociera do odbiorcy w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Masz kilka sekund, by skupić uwagę swojego klienta – więc w musisz zrobić to dobrze. Firm na rynku jest dużo, a przeciętny konsument ma coraz bardziej rozproszoną uwagę. Warto, by skoncentrował się na przekazie od Twojej firmy.

Jeśli chcesz, by SMS marketing przynosił zyski Twojej firmie, to musisz postawić na efektywność. Nie ma sensu pojedynczo wysyłać wiadomości. Lepiej zautomatyzować cały proces – na przykład na naszej platformie do wysyłki SMS-ów. Zarejestruj się, przeczytaj instrukcję obsługi i stwórz swoje kampanie SMS-owe na walentynki!

Szukasz sposobów na rozwój biznesu, ale nie wiesz co daje lepsze efekty: SMS marketing czy e-mail marketing? Nie tkwij dłużej w niepewności. Przygotowaliśmy dla Ciebie porównanie tych dwóch popularnych kanałów komunikacji. Przeczytaj poniższy artykuł i sam zdecyduj, który z nich lepiej pasuje do Twojej firmy.

Słowo klucz: dostarczalność

Zacznijmy od tego, że SMS-y mają dużo lepszą dostarczalność niż maile. Statystyki mówią, że tylko 83% wszystkich prawidłowo wysłanych maili dociera do skrzynek odbiorców. 17% zatrzymuje się na automatycznych blokadach providerów pocztowych. Każdy z nich ma inne zasady weryfikacji. Przykładowo: użytkownicy poczty WP i O2 są dodatkowo chronieni – przy każdym kliknięciu w link dostawca informuje ich, że na własne ryzyko opuszczają bezpieczne środowisko.

SMS-y mniej kojarzą się ze SPAM-em. W mailingu natomiast nigdy nie wiesz, kiedy trafisz na czarną listę. Możesz się bronić przed oznaką SPAM, szyfrując swoją korespondencję przez DKIM (powiemy o tym więcej w kolejnych artykułach). Jednak czasem nie wszystko zależy od Ciebie. Wystarczy, że dzielisz IP z innymi firmami –  jeśli ich reputacja spadnie i zostaną uznani za SPAM, to Ty również będziesz miał problem z uwiarygodnieniem swoich maili.

Kolejna sprawa: bardzo wysoki Open Rate

Jeżeli weźmiemy pod uwagę wskaźnik Open Rate (stosunek otwartych wiadomości do wszystkich wysłanych), to SMS-y zdecydowanie wygrywają z e-mailami. W przypadku wiadomości tekstowych wskaźnik ten wynosi nawet 97%. Natomiast otwieralność maili to średnio… 20%. Krótko mówiąc: tylko co piąty odbiorca faktycznie przeczyta Twoją wiadomość. W związku z tym maile mają mniejszą możliwość, by spełnić swoje zadanie (czyli zrealizować konwersję).

W e-mail marketingu duży wpływ na wskaźnik Open Rate ma tytuł oraz preheader (rozwinięcie tytułu). Jeśli w tym punkcie nie zainteresujesz użytkownika, to nie otworzy Twojego maila i nie zapozna się z Twoją ofertą. Z wiadomościami SMS jest inaczej – widzimy ich treść w podglądzie, więc otwieramy je automatycznie. Są na tyle krótkie, że wręcz skanujemy je wzrokiem. Można powiedzieć, że wysyłanie SMS-ów do klientów wspiera skuteczną komunikację.

Wyższa dostarczalność = skuteczniejsza personalizacja

Skoro Twój komunikat dociera do większej liczby klientów i ma większy wskaźnik Open Rate, to automatycznie personalizacja wiadomości przynosi lepsze efekty. I nie ma tu znaczenia ograniczenie do 160-ciu znaków. To wbrew pozorom zaleta, bo możesz wychodzić do klienta z treściwym komunikatem. Krótszy format to ochrona przed pokusą lania wody, która czyha na każdego marketera – a której akurat żaden klient nie lubi.

Na personalizację wpływa również to, że SMS jest bardziej osobistą formą komunikacji niż mail. Taka krótka wiadomość wpisuje się w standardy komunikacyjne XXI wieku. Dzisiejszy klient jest zbyt zabiegany, by scrollować długie informacje (tym bardziej, jeśli należy do Generacji Z). Wystarczy mu krótka informacja o promocji i link do Twojej strony. Twój SMS firmowy sprawdzi się w tym modelu idealnie.

„Domknij” sprzedaż – nawet bez Internetu

Wiadomości SMS to najlepszy kanał do „domykania” sprzedaży. Dzięki prostemu CTA możesz poinformować klienta o porzuconym koszyku. Z drugiej strony możesz też wykorzystać skrócony link, by przenieść go na stronę swojego e-sklepu. Dzięki temu klient pozna więcej szczegółów Twojej oferty a Ty łatwiej zliczysz konwersję.

Kolejną przewagą SMS-ów nad mailami jest to, że do ich dostarczenia (i odczytania) nie potrzeba Internetu. Nie jesteś więc uzależniony od jakości połączenia. Nie ryzykujesz, że Twój komunikat odbije się od ściany. Możesz „złapać” klienta „tu i teraz”. To szczególnie ważne, gdy Twoja oferta jest ograniczona czasowo. Lepiej, gdy odbiorca dowie się o Twojej „promocji do północy” rano, niż 3 dni po czasie.

Komunikacja w czasie rzeczywistym

Pamiętaj, że przeciętny Kowalski nie rozstaje się ze swoim smartfonem. Jest tak bardzo uzależniony, że woli spóźnić się do pracy niż niechcący zostawić go w domu na cały dzień. Swój smartfon zawsze trzyma w zasięgu ręki, niczym największy skarb – a to oznacza, że SMS-y odczytuje szybko (nawet w kilkadziesiąt sekund od ich odebrania). Dźwięk powiadomienia o nowej wiadomości jest dla odbiorcy na tyle kuszący, że potrafi przerwać swoje obowiązki zawodowe.

Choć powstają liczne szkolenia o tym, jak nie zerkać co chwila na telefon, to przeciętny Kowalski za każdym razem walczy ze sobą. Z mailami jest inaczej – wiele osób nie zagląda tak często do skrzynki. Zdarza się, że maile odczytują dopiero wieczorem. Co więcej – niektóre adresy są po prostu nieaktywne i ludzie nie otwierają ich… przez lata. Czy warto tracić klienta w ten sposób?

Stos maili od firm nie pozwala się wyróżnić

Maile marketingowe wysyłają praktycznie wszystkie firmy. Klient jest nimi codziennie zasypywany, więc bardzo trudno przykuć jego uwagę. W przypadku SMS-ów nie ma takiego problemu. Tym kanałem klient dostaje zdecydowanie mniej informacji od firm, dlatego prędzej odczyta Twoją wiadomość SMS-ową. W końcu SMS praktycznie „sam się czyta” a do maila trzeba się specjalnie zalogować.

Prawdopodobnie sam zdajesz sobie sprawę, że wiadomość SMS w smartfonie jest bardziej widoczna niż pojedynczy mail w stosie maili. Nie ma sensu uważać, że u klienta zadziała to na odwrót. Lepiej postaw na oryginalność i zaskocz odbiorcę komunikacją SMS-ową. Dzięki temu unikniesz sytuacji, że klient przeoczy Twojego maila w codziennym natłoku wiadomości na skrzynce.

Przyszłość należy do mobile

Już w samym rozwinięciu definicji SMS i e-mail widać istotne różnice. SMS to Short Message Send, natomiast e-mail to poczta elektroniczna. Tradycyjna poczta od zawsze miała dłuższy czas dostarczenia i odpowiedzi – dziś podobnie jest przy porównaniu komunikacji mailowej z SMS-ową. W mailu musisz dodatkowo zadbać, by Twój komunikat prawidłowo wyświetlał się nie tylko na desktopie, ale również na smartfonach.

W komunikacji SMS-owej projektujesz jedną wersję wiadomości. Tobie jest łatwiej a i klient nie musi się przemęczać – łatwiej mu odczytać wiadomość SMS-a na smartfonie niż wejść w aplikację mailową. Nic dziwnego, że urządzenia mobilne wypierają desktopy w komunikacji marketingowej. Smartfony coraz mniej różnią się laptopów i komputerów stacjonarnych – a często mają nawet lepsze możliwości.

Podsumowując

Jeśli zależy Ci na skutecznej komunikacji z klientem, to SMS marketing będzie bezkonkurencyjny. Wiemy o tym doskonale – dlatego specjalnie dla Twojego biznesu przygotowaliśmy platformę, z której możesz wysłać grupowe SMS-y do swoich klientów. Przeczytaj instrukcję obsługi a potem samodzielnie zdecyduj, jaki pakiet SMS-ów będzie Ci potrzebny. Zwróć uwagę, że w pakiecie 10 000 SMS-ów zapłacisz za pojedynczą wysłaną wiadomość tylko 7 groszy.

Pamiętaj, że niedostarczone maile są jak groch rzucony o ścianę. Klient nie ma okazji, by zapoznać się z Twoją ofertą. Ty natomiast tracisz swój czas, pieniądze i energię. Możesz uniknąć tego wszystkiego uniknąć, stawiając na SMS marketing. Większość przedsiębiorstw wdraża już wiadomości SMS do swojej komunikacji z klientem – chyba nie chcesz być o krok za nimi?

Adres korespondencyjny

Skontaktuj się

Next Mobile P.S.A.

ul. Rzymowskiego 31 02-697 Warszawa

Masz pytania?

Formularz kontaktowy